Jedna niedziela handlowa, czy dzisiaj sklepy otwarte?

zakaz handlu

W tym roku, nie pobiegamy do supermarketu tak często, jak byśmy chcieli. Zresztą już w 2018 roku wielu przypomniało sobie, że ma dzieci i zamiast do galerii poszli na niedzielny spacer. Szkoda tylko, że konkretne zachowanie wymusza przepis, a nie własna inicjatywa.

Czy dzisiaj sklepy otwarte?

Jak informuje Money.pl i Bankier.pl, w W 2019 roku niedziela handlowa przypadnie tylko 15 razy. Zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca. Zatem, jeśli nie wiesz, czy dzisiaj sklepy otwarte, kliknij w kalendarz w prawym dolnym rogu i wówczas szybko sprawdzisz, czy to ostatnia niedziela miesiąca.

Warto wiedzieć, że dodatkowe niedziele handlowe w 2019 roku również będą przypadały na niedziele poprzedzające ważne święta religijne (Wielkanoc i Boże Narodzenie). Dlatego zakupy zrobimy również 14 kwietnia, a także 15 i 22 grudnia i tutaj nie będzie obowiązywała jedna zasada, ale oprócz ostatniej niedzieli dojdą 3 dodatkowe.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z projektem ustawy w niedzielę zakazany jest nie tylko handel, ale również inne czynności związane ze sprzedażą, np. magazynowanie, logistyka, przeładunki i dystrybucja. Jednak póki co, wyłączone z zakazu są natomiast m.in. stacje benzynowe, apteki, piekarnie, kwiaciarnie oraz sklepy związane z obsługą turystów. Do tej listy dołączają również punkty zlokalizowane na dworcach i lotniskach.

Niedziela nie handlowa, sklepy zamknięte, a ludzie kupują

A co na to ludzie? Wydawałoby się, że ludzie, jak to ludzie przyzwyczają się do wszystkiego, Jednak, jak podaje Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna ponad połowa Polaków (51%) wciąż robi zakupy w niedziele objęte zakazem handlu. Aż 74% respondentów uważa jednak, że ceny są wówczas wyższe, wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie ISBnews przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna. Jak donosi, nczas.pl 55% mieszkających w wielkich i dużych miastach negatywnie ocenia przepisy dotyczące zakazu handlu. Podobnie uważają mieszkający w małych i średnich miastach.

Cóż, Mam nadzieje, że niebawem pojawi się zakaz niskich rent i emerytur, kolejek do lekarzy, wysokich cen w sklepach, brzydkiej pogody, i nieciekawego programu w TV.