Lichwa i pożyczki? Jak wyjść z długów, jakie przepisy

lichwa i jak wyjść z długów
Jeśli to lichwa, to możesz wyjść z długów!

Od jakiegoś czasu mamy w Polsce przepisy “antylichwiarskie”, które zabraniają instytucjom przydzielania kredytów z astronomicznym oprocentowaniem i ze zbyt wysokimi opłatami “pozaodsetkowymi”. To ważny felieton, dla osób, które wpadły w spiralę długów, przez pożyczkę, której nie mogą spłacić. Bo wielu nie wie, ze ma lichwiarski kredyt i pokornie go spłaca.

Co to jest lichwa według nowych przepisów?

Jak podaje Wyborcza.pl, po 13 latach emeryt z Warlubia wyplątał się z ekonomicznej niewoli. Bo sąd w końcu oddalił pozew lichwiarza, który żądał astronomicznych odsetek od małej pożyczki. W 2001 r. Pan Jan poręczył sąsiadce 700 zł od prywatnej firmy z Bydgoszczy. Do spłaty zostało 510 zł kapitału głównego, więc pożyczkodawca zaczął naliczać lichwiarskie odsetki za spóźnienie – 7 proc. dziennie. Dług przyrastał w tempie 42 zł 50 gr za każdy dzień.

Odsetki maksymalne dla kredytów pożyczek itp

Powyższy przykład jest ekstremalny, ale lichwa w świetle nowych przepisów, to oprocentowanie nie wyższe niż 10 % w roku 2018. Bowiem odsetki umowne od kredytu lub pożyczki nie mogą być wyższe niż wysokość „odsetek maksymalnych”, które definiuje Kodeks Cywilny, art. 359.

Koszty kredytu tzw. “pozaodsetkowe”

Obecnie wiele instytucji reklamuje się niskim oprocentowaniem kredytu, ale ukrywają, że mają astronomiczne koszty kredytu. Różnie to nazywają, ale uproszczając, są to po prostu prowizje dla pożyczkodawcy.

Jednak ustawa reguluje maksymalny limit kosztów “pozaodsetkowych.” Więc, gdy bierzemy kredyt lub pożyczkę, oprócz odsetek płacimy bankowi lub firmie pożyczkowej różne opłaty lub prowizje. Od niedawna, wszystkie koszty, które są związane z kredytem, nie mogą wynosić więcej niż 55 % kwoty kredytu w pierwszym roku i nie więcej niż 30 % kwoty kredytu w każdym kolejnym roku.

Co najważniejsze, mamy jeszcze jeden istotny zapis, który mówi o tym, że te wszystkie koszty “pozakredytowe” w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od całkowitej kwoty kredytu. Zatem jeśli pożyczyliśmy 10 000 zł, to wszystkie koszty (inne niż odsetki), które musimy ponieść, nie mogą wynosić więcej niż 10 000 zł.

Przykład wyliczenia odsetek i opłat dodatkowych

Więc, jak powyżej, kredyt 10 000 zł może mieć oprocentowanie 10 %, co daje kwotę 11 000 zł plus opłaty “pozakredytowe” w wysokości 55%, czyli 5500 zł. Zatem do oddania mamy 16 500 zł. Do tego niestety należy dodać opłaty za długość okresu kredytowania. I taki kredyt musi zakończyć się na kwocie 18 500 zł.

Oczywiście, przytoczony przykład, to nadal bardzo droga pożyczka, ale nie można jej już uznać za lichwiarską. W tym przypadku, kredytobiorca nie może zaskarżyć swojej pożyczki.

Sąd, prawo i jak walczyć z wysoką pożyczką

Wracając do Pana Jana, to on wygrał ze swoim lichwiarzem. Ale większość komentarzy pod artykułem jest sceptyczna, bo ludzie myślą, że skoro prawo nie działa wstecz, to nic nie da się zrobić z kredytami zaciągniętymi przed 11 marca 2016 roku. Owszem, ale już wiele lat temu istniał przepis, na który nadal możesz się powołać.

Po pierwsze, podstawą wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty było to, że Pan Jan ze względu na swój stan zdrowia nie był w stanie zrozumieć konieczności wniesienia wówczas sprzeciwu i skutków, jakie potem nastąpiły. Zatem powołano się na zdrowie kredytobiorcy.

Po drugie zgodnie z treścią art. 5 kodeksu cywilnego o zasadzie współżycia społecznego, który istnieje od dawna, nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Klauzula zasad współżycia społecznego umożliwia uniknięcie sytuacji, w których stosowanie prawa doprowadziłoby do skutków niemożliwych do zaakceptowania z uwagi na cel regulacji lub normy moralne. Właśnie na ten przepis powołują się “frankowicze” i coraz częściej wygrywają w sądach.

Podsumowanie, jak wyjść z długów?

Podsumowując, jeśli zaciągnąłeś lichwiarski kredyt przed 11 marca 2016, to nie możesz powołać się na przepis “antylichwiarski” i pozostaje Ci argumentować niewłaściwy wybór swoim złym stanem zdrowia w okresie zaciągnięcia pożyczki. Lub, jak “frankowicze” powołaj się na art. 5 o zasadzie współżycia społecznego.

Z kolei jeśli zaciągnąłeś kredyt po 11 marca, to masz prostą ścieżkę, bo powołujesz się na ustawę antylichwiarską.