Prąd droższy o 68 procent. Energia elektryczna nadal drożeje!

O podwyżkach energii elektrycznej słyszał już każdy, ale chyba nie każdy wie, że jest gorzej niż zapowiadano.

BusinessInsider podaje, że prezydent Rzeszowa zdecydował się napisać alarmujący list do premiera o “monopolistycznych praktykach państwowych spółek”. Co tak rozsierdziło prezydenta Rzeszowa? A to, że w ostatnim czasie zaproponowano miastu nowe ceny energii elektrycznej, które są o 68 proc. wyższe niż poprzednio.

Prąd może zdrożeć o 68 procent!

Według prezydenta PGE narzuca rażąco wygórowane ceny z tytułu sprzedaży energii elektrycznej. Dalej czytamy, że w latach 2017-2018 miasto dla PGE S.A. za energię płaciło 0,2203 zł netto za 1 kWh. Zaś 3 października 2018 r. cena wyniosła już 0,3700 zł netto za 1 kWh.

W mediach możemy przeczytać też, że spółki energetyczne (PGE, Tauron, Energa i Enea) złożyły wnioski o podwyżki taryf do Urzędu Regulacji Energetyki. Oficjalnie nie wiadomo, jakie są poziomy wnioskowanych podwyżek, ale ponoć chodzi o 30 proc.

Gdy drożeje energia – drożeje wszystko!

Póki, co rząd zapewnia, że cena energii dla gospodarstw domowych nie wzrośnie i zapowiedziano nawet rekompensaty, gdyby ktoś jednak odczuł ową podwyżkę. Rzeczpospolita dotarła podobno do założeń ustawy, która wprowadziłaby rekompensaty za przyszłoroczne podwyżki cen prądu. Pieniądze miałyby trafić do gospodarstw domowych w formie ulgi w PIT albo jako specjalny dodatek pieniężny. Z kolei fakt pl zastanawia się, czy program Energia + nie jest tylko kiełbasą wyborczą. Tak czy owak, mało kto zauważa, że nawet jeśli prąd nie zdrożeje dla przeciętnego Nowaka, to i tak podwyżkę odczujemy we wzroście cen produktów, bo jak wiadomo, gdy drożeje paliwo lub energia, to drożeje wszystko.